Robert Dziekoński Mistrz Krwiecki sam jeden contra Ulicy Partyzantów
Robert
Dziekoński
Mistrz
Krawiecki
Sam
jeden contra
Całej
Ulicy Partyzantów
Tu
w Gdańsku Wrzeszczu
I
zawsze jest contra
Całej
Ulicy
Ulicy
Partyzantów
Tu
w Gdańsku Wrzeszczu
I
to wcale
Nie
jest żart
Bo
wiadomo
To
przykład smaku
To
przykład stylu
To
przykład ładu
I
przykład harmonii
A
cała Ulica Partyzantów
W
Gdańsku Wrzeszczu
Tu
każdy co dzień
Chwyta
co może
By
przetrwać jakoś
Kolejny
dzień
A
nigdy nie jest
Nic
a nic
Takie
proste
Trzeba
i iść
I
kluczyć
I
biec
A
tu w Zakładzie
Gdzie też zjesz
Cukierek
I wypijesz dobrą kawę
Bo to i Zakład
I Pracownia
I Atelier
Robert
Dziekoński
Gdzie też zjesz
Cukierek
I wypijesz dobrą kawę
Bo to i Zakład
I Pracownia
I Atelier
Robert
Dziekoński
Inna
epoka
Epoka
ładu
Epoka
harmonii
Usiądziesz
I
w fotel zapadasz się
Ze
zdumienia
Bo
cały świat ładu
Cały
świat smaku
W
jednym polu widzenia
Twoich
oczu
A
więc i w zasięgu
W
zasięgu dłoni
I
tylko sięgnąć
Tylko
podziwiać
Tutaj
tak zawsze
Tutaj
już tak
Od
tylu tylu lat
I
mistrz krawiectwa
Robert
Dziekoński
Przy
dobrej kawie
Sekret
tkwi
W
tej krawieckiej igle
W
tej krawieckiej materii
I
w tej codziennej mierze
A
miarę to ho ho
Mistrz
Robert Dziekoński
To
już od dziecka
Potrafił
zawsze
Bezbłędnie
brać
Za
co nie raz
Iście
po ojcowsku
Także
krawiec
I
także mistrz
Tu
do Gdańska przybył
Przed
wielu wielu laty
A
przybył
I
tak rozrasta się
Ta Krawiecka Rodzina
I
już sami swoi
Gdański
Krawiecki Cech
I
to już norma
I
to już misja
Codziennie
dzień każdy
Od
igły materii
I
od porządnej miary
Wszystko
zaczynać
I
w tym partyzanckim porządku
Wprowadzać
ów dobry smak
Wprowadzać
harmonię
Wprowadzać
ład
Tylko
żeby jeszcze
Każdy
chciał
Porządnie
wyglądać
Żeby
tak naprawdę
Z
głębokiej potrzeby
Samego
Siebie
Tak
modnie
Tak
elegancko
Wyglądać
chciał
To
także i tu
Przy
Ulicy Partyzantów
Tu
w Gdańsku Wrzeszczu
Także
zupełnie
Bardziej
światowy
Bardziej
unijny
I
bardziej elegancki
Bardziej dostatnio polski
I
patrzysz
Przez swoje okno
Przez swoje okno
Gdy
na to pozwoli
Zapracowany
czas
Patrzysz
Przez swoje okno
Witrynę
Swoich wszystkich lat
Przez swoje okno
Witrynę
Swoich wszystkich lat
Mistrzu
Krawiectwa
Robercie
Dziekoński
Właściwie
To jakże dobrze
To jakże dobrze
I
Gdańsk Wrzeszcz
I
cała
Metropolia Gdańsk
Metropolia Gdańsk
I
coraz częściej
Coraz
więcej mieszkańców
Przychodzi
tu
Po ten Twój smak
Po
Twoja harmonię
Nie
bacząc na to że jest to
Ulica
Partyzantów
Jeszcze wielu obiektów
Z lat Pięćdziesiątych
Ale i zupełnie
Nowoczesnych plomb
Plomb wilii i rezydencji
Jeszcze wielu obiektów
Z lat Pięćdziesiątych
Ale i zupełnie Nowoczesnych plomb
Plomb wilii i rezydencji
Już
przez samą nazwę
Taki
wojenny
Niebezpieczny czas
Niebezpieczny czas
Ale
może nie jest to
Takie
odległe od prawdy
Bo
przecież także i dziś
I
dziś codziennie
Trzeba o to swoje miejsce
O to swoje miejsce
Po prostu
Walczyć
Zmieniły
się tylko
Może
więc
I
Mistrz Robert Dziekoński
Tak
do końca nie jest
Tak bardzo contra
Tej swojej Ulicy
Ulicy
Partyzantów
Tu
w Gdańsku Wrzeszczu
6.02.2019
r.
Ilustracje:
Archiwum foto Atelier
Robert Dziekoński
Stanisław J. Zieliński
Tekst
Stanisław Józef Zieliński
Ilustracje:
Archiwum foto Atelier
Robert Dziekoński
Stanisław J. Zieliński
Tekst
Stanisław Józef Zieliński




















Komentarze
Prześlij komentarz