Popatrz Mistrzu Jarosławie Mistrzu Pięknej Krawieckiej Sztuki

 

Popatrz Mistrzu Jarosławie

Mistrzu Pięknej

Krawieckiej Sztuki

To było

Przed trzydziestu laty

Akurat we wrześniu

Gdy zaczynał się

Rok szkolny

Gdy wiedziony

Dziwnym instynktem

By pod Twoją pieczą

Móc zacząć terminowanie

Jak to drzewiej się mówiło

By mieć w ręku

Fach konkretny

Choć niełatwy

A nawet i dość trudny

 

I byłem wówczas

Jako ta sztuka materiału

Dostarczona z Firmy Scabal

Którą trzeba była skroić

Z tą różnicą że przez lata
Może nawet rzekłeś sobie

Dyskretnie przed samym sobą

Jeśli już do mnie przyszedłeś

Gdy wymogom

Wszystkim sprostasz

To codziennie

Noga w nogę

Pójdziesz ze mną

Moją drogą


 

Sztuka kroju

Sztuka szycia

A i sztuka prasowania

By nie zgubić

Kantu nigdy

By od klienta

Móc usłyszeć

To pełne zadowolenie

Wszystko jako 

W czas przymiarki

Jest jak ulał

Wprost spod igły

I jam także

Wyszedłem spod tej 

Twojej krawieckiej igły

Uprzednio dobrze skrojony

Mistrz Krawiecki 

Michał Stenka


 I u klienta rosłem w oczach

I ta pełna satysfakcja


I tak z dnia na dzień

Rosło we mnie

To krawiectwo

Piękna zawodowa pasja

 

Niezawodny Pedagogu

Panie Mistrzu Jarosławie


Twoje słowa i zasady

Cenne rady i uwagi

Jakże często

Do nich wracam

Bo i dziś są

Bardzo cenne

Tym bardziej 

Z upływem

Tego Trzydziestoletniego Czasu

A to już prawie

Jedna trzecia wieku 

 


woje rady i uwagi

Bardzo szczere 

I autentyczne


Pełne stylu

I logiki

Dobrodusznie przyjacielskie

Dziś gdy wracam

Do tych czasów

Mam ku Tobie

 Niezawodny Pedagogu

Mistrzu Sztuki Krawieckiej

Panie Mistrzu Jarosławie

Li tylko same

Wdzięczne myśli

Przez całe trzydziestolecie

Drugich takich

Próżno szukać

Nie znajdziesz 

Nigdy i nigdzie

 Mam w Żukowie

Swoje miejsce

To od Ciebie

Z Gdańska Oliwy

Rzut beretem

I jest firma krawiecka

Skrojona na Twoją modłę

I przybywa klient za klientem

A kto towar swój odbiera

I kto z klientów

Znał już Ciebie

Dopowiadał na odchodne

Panie Michale Stenka

Jest Pan swego Mistrza godzien

Gratuluję

W Sztuce Krawieckiej

Ma Pan swoje pewne miejsce


 





Ilustracje i tekst

Stanisław Józef Zieliński

6. 09. 2025

 

 

 

 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Robert Dziekoński Mistrz Krwiecki sam jeden contra Ulicy Partyzantów