U Mistrza Igły
 Miary 
i Materii 









U Roberta Dziekońskiego



  Przy Ulicy Partyzantów

W Gdańsku Wrzeszczu…

Na przestrzeni
Ostatnich lat
 







Tak wiele

Tak wiele firm

Już padło

A Mistrz Krawiec Robert Dziekoński

Od samego początku

Jak trwał

Tak trwa



I nawet 
Z każdym dniem
Z każdym tygodniem
Miesiącem
Rokiem































 Zakład Krawiecki

 





Roberta Dziekońskiego

Jest coraz nowszy

Bardziej prężny



Omijają go 
Silne wstrząsy

I burze

I sztormowy wiatr

I zawsze jest taki

I cichy

I spokojny

Aż bardziej niż Normalny



Już 
Z daleka Widać

Zupełnie Nowy Szyld

Który choć Już wisi

Tyle Miesięcy

Tyle Tygodni

Tyle dni

To zawsze

Nowy

Tylko co Powieszony

Nie siada na nim 
Nawet mucha

Nie siada kurz


Nie siada pył



Przy Ulicy Partyzantów

Także ci

Którzy tu 
Już dawno padli

Mówią wprost

Że kto jak kto

Ale Mistrz Krawiec

Robert Dziekoński

To jest jednak naprawdę

W czepku urodzony


Bo nikt Inny 
Jak On
Mistrz
Krawiectwa

Zmienia tę jakże Wciąż partyzancką

Ulicę Partyzantów

I w Normalny Świat

I w Elegancki Świat

Bo tylu tu już chodzi

Ubranych w szaty Firmy

Robert Dziekoński



A jeśli  porządnie 
Wyglądają

To już 
Na odległość widać

Że są porządni



Przy Ulicy Partyzantów

W Gdańsku Wrzeszczu

Na przestrzeni 
Ostatnich lat

Tak wiele firm

Już padło

A Mistrz Krawiec 
Robert Dziekoński

Od Samego Początku

Jak trwał

Tak trwa



Pewny siebie

Niezawodny

Mocny

Mądry

I ekskluzywny

I elegancki



Po prostu

Ma swój

Styl



Swój grunt

Swoją Opokę

Swoją Skałę 
 

Po prostu
Mistrz 











 
Ilustracje
Archiwum Foto
Firmy
Robert Dziekoński
Archiwum Internetowe
Stanisław J. Zieliński
Tekst
Stanisław  J. Zieliński
13  10. 013 R
Na blogu: 03.03.2018 

Komentarze