Przypowieść o Kruku

Przypowieść  o  Kruku

U Mistrza  Krawca

Michała Jerzego  Stenki


Rozpostarł skrzydła
Nad samymi drzwiami
Do Pracowni Krawieckiej
A ma pod pazurem
I igłę i miarę
I materię
I nawet 
Deskę do prasowania





 
















I ma pióra lśniące
Całe w czerni
W czerni ciepłej Głębokiej
I pełnej połysku
Że sam surdut
Że  takiż garnitur
Na każdą ważną
I poważną okazję
Ala Ślub
Obrona pracy
Honorowy dyplom
Medal czy order 
Na klapę














 Zakład Krawiecki
Michał Jerzy Stenka
ul. Kościerska
83-330 Żukowo
T. 509 909 272

Od pierwszych dni
Wprowadzał ów gość
Mistrza  Krawca
Michała Jerzego Stenkę
W świat owych 
Wielkich wyzwań
Sprostania na czas
Temu wszystkiemu
Czemu 
Tak znakomicie
W ciągu 10 lat
Istnienia Firmy
Można już rzec
Choć sam jubileusz
Przypada Pierwszego Października
Anno Domini 2018
Jakże skutecznie 
Sprostał

Bo ile razy spojrzał
Na Czarnego Kruka
Swoje Krawieckie
Rzemieślnicze Totem
To sobie
O wszystkim 
Przypominał
Co jeszcze ma 
Z ziemi podnieść

I unieść na właściwy poziom
Z czego a raczej z kogo
Jeszcze mus miarę wziąć
A potem szyć szyć i szyć
By tego szpanu i połysku
Było stokroć więcej
Niż w piórach
Kruka

Który jakże Zawsze jest rad
Że ten połysk
I szlif
To ten wzorzec
Z niego wzięty Wprost
I nawet nie kracze
Że Mistrz Krawiec
Michał Jerzy Stenka
Znowu za dużo
Z niego tej miary wziął
I gdyby potrafił mówić
To pewnie by rzekł
A niech tej miary
Poważnej
Dostojnej
Bezbłędnej
Na czas
Niech zawsze bierze
Niech zawsze bierze
Jak najwięcej
Bo dzięki temu
Każdy garnitur
Każdy surdut
Każdy frak
Ma w sobie tyle wagi
Ile ważą pióra
Kruka
I poważne
I lekkie
Że tylko w tym
Nowym garniturze
W tym nowym Surducie
W tym nowym fraku
Nic tylko frunąć Frunąć i frunąć
Zawsze do celu
Zawsze na czas
 



 


I na świat 
Jeśli już patrzeć
To tylko z wysoka

I tak są ze sobą
Już w dziesięcioletniej Symbiozie
On Mistrz Krawiec
Michał Jerzy Stenka
I jego Totem
Pełen połysku
Lśniący
Jakże obeznany
W swoim rzemiośle
Mądry 
Nadzwyczaj troskliwy
O to wszystko
Nad czym ma pieczę
Niezawodny Kruk
I Dyrektor Biura
I Menadżer
I skrupulatny
Jak Rzecki
W swoich pamiętnikach
A więc i  
Subiekt urodzony
Jakże już Obeznany
W swojej sztuce
I rzemieślniczej
I kupieckiej

Mistrz Subiekt
Bowiem od ręki 
Sprzedaje
Wszystko 
Na swój krój 
A do czego tylko 
Zabierze się
To jakże widać
Że to jest jednak jego
Mistrzowska Dłoń
Michał Jerzy Stenka

Ilustracje
Archiwum Foto
Mistrza Krawca
Michała Jerzego Stenki
Stanisław J. Zieliński
Tekst
Stanisław  J. Zieliński
20.04.2018 r

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Popatrz Mistrzu Jarosławie Mistrzu Pięknej Krawieckiej Sztuki

Robert Dziekoński Mistrz Krwiecki sam jeden contra Ulicy Partyzantów